Co było najtrudniej o jedzeniu na miejscu przez rok?

CO BYŚ WYBRAŁ ABY PRZEŻYĆ? NAJTRUDNIEJSZY TEST! (Czerwiec 2019).

Anonim
Barbara Kingsolver, autorka The Poisonwood Bibleopowiada o swoim urzeczeniu się cyklem życia warzyw i wyjaśnia dziwny charakter Nasza dieta w Ameryce Północnej

Wywiad:

Barbara Kingsolver

Barbara Kingsolver, bestsellerowa autorka Biblii Poisonwood , zawsze zaczyna pisać książkę, zadając sobie ważne pytanie, a następnie pisze jej droga do odpowiedzi. Jednak jej nowa książka wymagała od niej zarówno pisania, jak i jedzenia. Czy moja rodzina i ja moglibyśmy jeść tylko lokalną żywność ekologiczną, " Kingsolver zapytał: "czy moglibyśmy sami wyprodukować dobry kawałek tego jedzenia na naszej farmie Appalachów? " Popieprzone przepisami, zaskakujące fakty i udekorowane miłością kury z indyka, Animal, Vegetable, Miracle to historia ich całorocznego eksperymentu.

Co było najtrudniej jeść lokalnie przez rok?

Barbara Kingsolver: Wszyscy pyta, i myślę, że odpowiedź, jakiej ludzie oczekują, to to, że naprawdę trudno było zrezygnować z jakiegoś szczególnego jedzenia, ale tak naprawdę nie było. Nasze przedsięwzięcie polegało na tym, by skupiać się na tym, co nowe, co było dobre, co było świeże w każdym sezonie, a co miesiąc było coś do świętowania. Koncentrując się na tym, naprawdę zapomnieliśmy o tym, czego nam brakowało. Nie przyszło mi do głowy, kiedy polowałem na smardze, że rezygnuję z bananów. Chodzi mi o to, kto ich potrzebuje?

Na początku Animal, Vegetable, Miraclemówisz o cudzie szparagów. Czy możesz mi opowiedzieć o cudach innego warzywa?

Orzeszki ziemne są cudem. Większość ludzi rozumie, że orzeszki ziemne są nasionami i większość ludzi rozumie, że orzeszki ziemne rosną pod ziemią, ale niewielu ludzi przestaje pytać się, jak ziarno dostanie się pod ziemię. Odpowiedź brzmi, że roślina zasadza tam ziarno. Roślina ma kwiat nad ziemią, który wygląda jak mały kwiat grochu pomarańczowego; jest w rodzinie grochu. Kwiat jest zapylany przez owady, a następnie łodyga kwiatu oszalała. Skręca w dół i rośnie bardzo szybko, kierując owocnikowy kwiat do ziemi, gdzie dojrzewa nasienie. A więc orzeszek ziemny jest niekwestionowanym warzywniczym światem: zasiewa własne nasiona. Ale wybierz dowolne warzywo, a ja mogę w nim lirować. Nigdy nie zmęczyłem się tymi fascynującymi procesami. To najciekawsza rzecz w jedzeniu - że to proces, a nie produkt. Wszystko w sklepie spożywczym ma fascynujące życie, ale większość ludzi widzi tylko moment w cyklu każdego jedzenia.

W książce przedstawiamy nam wiele osób zaangażowanych w produkcję lokalnej żywności ekologicznej. Kto był dla ciebie szczególnie inspirujący?

Doceniam współpracę z moją społecznością, więc jestem wdzięczny rolnikom z mojej okolicy - ludziom, którzy przez rok stali się naszymi przyjaciółmi na rynku rolników. Mitem, który napędza wiele amerykańskiej kultury, jest to, że jesteśmy solowymi lotnikami. Ten mit, który sugeruje, że możemy zrobić wszystko sami i że powinniśmy być dumni z niezależności, wpędza nas w kłopoty, ponieważ nikt tak naprawdę nie jest solowym lotnikiem. Wszyscy polegamy na innych ludziach, aby robić ubrania i hodować nasze jedzenie. To wspaniałe ćwiczenie duchowe, aby ponownie zaangażować się w działania tej niewidzialnej społeczności, przechodząc na rynek rolników i mówiąc: "Dziękuję za zboże, dziękuję za truskawki." To jest sposób na pamiętanie, że należymy do chóru ludzkości.

Jaki był kolejny satysfakcjonujący aspekt tego projektu?

Praca obejmowała. Uwielbiałem chodzić do ogrodu z motyką i brudzić. Żyjemy w kulturze, która nie respektuje pracy fizycznej. Powiedziano nam, że celem edukacji jest uwolnienie się od niej, a następstwem tego jest przekonanie, że jeśli jesteśmy zajęci lub ważni w jakikolwiek sposób, to dobrze jest płacić innym ludziom, aby wykonali naszą prostą pracę. Przynajmniej oczekujemy, że inni będą dla nas farmować. W tym kraju powszechne jest przekonanie, że ciężka praca, a zwłaszcza cokolwiek związanego z wiejskimi miejscami i brudem, jest poniżej wagi większości ludzi. Zdecydowanie się z tym nie zgadzam i przez lata starałem się wyjaśnić ludziom, dlaczego uważam, że uprawa niektórych z moich produktów jest tak samo ważna jak praca, którą wykonuję za pomocą mojego intelektu.

Jak to wytłumaczyć? To dość radykalna koncepcja dla Ameryki Północnej.

Niedawno przeczytałem zasady, których przestrzegał Gandhi dla właściwego życia i odkryłem słowo sharirshrama , co oznacza "pracę z chlebem", " i moje serce po prostu ułożyło się na swoim miejscu, ponieważ właśnie tak to wyjaśnić. Bez względu na to, jak ważny był dla niego Gandhi, nigdy nie uważał się za zbyt ważnego, zbyt starego lub zbyt obciążonego obowiązkiem zaniedbania pracy wirującej nici przez godzinę lub więcej każdego dnia. Wątek przędzenia był jego chlebem, a moja praca chlebowa to dzieło przygotowywania mojego jedzenia. To dlatego czuję się zarówno żarliwy, jak i pobożny, gdy trzymam się ziemi lub chwastów i nigdy nie chcę uważać się za zbyt ważnego, aby robić te rzeczy. Praca z chlebem czyni nas zarówno ludzkimi, jak i świętymi.

Twoim zdaniem, dlaczego więcej ludzi nie kupuje lokalnej żywności?

Sto lat temu wszyscy to zrobili. Więc to bardziej kwestia, dlaczego to straciliśmy. Myślę, że jeśli ludzkość ma szczęście spojrzeć wstecz na tę epokę, zobaczymy drugą połowę XX wieku jako dziwaczną aberrację, w której nagle spaliliśmy ogromną ilość paliw kopalnych, aby wysłać nietrwałe warzywa z jednego końca globu do drugiego w wyjątkowo nieostrożny sposób. Moi wnukowie obejrzą się i powiedzą: "Spalili paliwa kopalne, aby przywieźć arbuzy z Chile do Stanów Zjednoczonych? O czym oni myśleli? " Ta dziwna myśl, że jesteśmy uprawnieni do spożywania jakichkolwiek owoców lub warzyw w każdym sezonie, skończy się jednak, ponieważ tanie paliwo jest propozycją ograniczoną tylko w czasie.

A co z ekologiczną żywnością, lub co najmniej,świeża żywność? Dlaczego więcej osób nie kupuje rzeczy, które są dla nich dobre?

Nasze dolary podatkowe dotują śmieciowe jedzenie. Rolnicy warzywni nie są dotowani, ale co roku miliardy dolarów idą na subsydiowanie upraw roślinnych, takich jak kukurydza i soja, które są używane głównie jako składniki przetworzonej żywności i jako pasza dla zwierząt na paszę. Ponadto, poza tym, że nie są dotowane, rolnicy zajmujący się uprawą warzyw i owoców muszą płacić za nadzór, który zapewnia, że ​​ich gospodarstwa są ekologiczne, co jest szalone. Czy hodowcy bydła muszą płacić za nadzór USDA, który kontroluje ich zakłady mięsne? Nie, my, podatnicy. To jest zabawne; wiele osób myśli: "No cóż, naturalnie zdrowe jedzenie kosztuje więcej niż fast food, " ale tak nie jest. To coś, co stworzyliśmy.

Wykonałeś wiele prac związanych z prawami człowieka. Jak lokalny ruch żywnościowy wpływa na rolników w krajach rozwijających się?

Transport żywności na całym świecie jest bardzo opłacalny dla firm naftowych oraz dla przetwórców żywności i spedytorów. Nie jest to bardzo opłacalne dla rolników z krajów trzeciego świata. Większość farmerów z trzeciego świata pracuje dla dużych korporacji - nie lubię imion, ale…

Zwyczajni podejrzani.

Tak, garstka międzynarodowych korporacji, które często płacą niewolniczą pracę rolnikom, którzy byli zasadniczo zmuszeni do pracy dla nich, ponieważ stracili ziemię. Lepszą ofertą dla rolników byłoby zawsze uprawianie żywności dla siebie i swoich społeczności. Większość konsumentów z klasy średniej rozumie, że kupowanie trampek z pracy dzieci nie pomaga dzieciom pracującym w zakładach typu "sweatshop". Cóż, jemy żywność z potrawami. Poprzez wzmocnienie naszych lokalnych gospodarek żywnościowych, ostatecznie pozwolimy, aby ludzie w innych krajach zrobili to samo.