Witajcie w Wedgwood

VLOGMAS #2: Przedpiernikowe wypieki ? | Zosia PRACUŚ | Dlaczego NIE LUBIĘ BlackFriday? ? | 2017 (Czerwiec 2019).

Anonim
Nowy sąsiad Charlesa Johnsona prawie się nie osiedlił, kiedy rozpętało się piekło - albo tak się wydawało.

Według nowego raportu Rasmussen Reports, 69 procent Amerykanów uważa, że ​​ich rodacy stają się bardziej szczerzy i mniej cywilizowany. Mężczyźni częściej niż kobiety spotykają się z kimś z powodu ich niegrzecznego zachowania, choć więcej kobiet niż mężczyzn uważa, że ​​sprzedaż i personel serwisowy są bardziej płetwali niż dziesięć lat temu. Dorośli w wieku powyżej pięćdziesięciu lat częściej niż ich młodsi koledzy uważają, że jest niegrzeczne, gdy ktoś siedzi obok nich, aby porozmawiać na ich telefon.

Nauczyłem się milczenia od gadatliwego, tolerancji od nietolerancji i życzliwości od niedobry; jeszcze dziwne, jestem niewdzięczny tym nauczycielom. -Kahlil Gibran

Kłopot zaczął się późnym popołudniem we wrześniu. Było to około szóstej rano, a ja siedziałem pod jednym z drzew na moim podwórku, obserwując dziób gołębi dziko rozpryskujących się w naszej kamiennej łaźni ptasiej, pod którą podniosła się z trawy kamienna głowa Buddy. Mój pies Nova, biały terier z West Highland, odpoczywał spokojnie w pobliżu. Zawsze uwielbiałem tę godzinę dnia, kiedy rozlewało się światło późnego popołudnia, tak eteryczne, przefiltrowane przez stare drzewa rosnące w Wedgwood, okolica łagodnych wzgórz i stoków na skraju centrów handlowych, burgerów, dilerów samochodowych i klub nocny Rick'a w Lake City. Ale tutaj nigdy nie poczułeś, że jesteś w wielkim mieście - z tymi wszystkimi wielkimi problemami miejskimi - ponieważ przed II wojną światową obszar ten był kiedyś sadem pełnym jabłoni, grusz i śliwek niż ludzi, i całe to bujne upierzenie pochłonęła szum ruchu na Lake City Way. Tutaj ruch poruszał się z prędkością trzydziestu mil na godzinę. Lata temu było to poza granicami miasta, więc skrzynki pocztowe nie były dołączone do naszych domów, ale zamiast tego były na ulicy, która nie miała chodników.

Nazywa się to " Prunes and Raisins " sąsiedztwo, ale nie pytaj mnie dlaczego. Wiem tylko, że duch miejsca w Wedgwood (nazwanego na cześć angielskiej porcelany), w którym żyłem przez połowę mojego życia, był cichą, ukrytą oazą w Seattle, zamieszkaną głównie przez starszych, emerytów takich jak ja, którzy wszystkie posiadane psy i sporo profesorów college'u, odkąd było tylko dwie mile od University of Washington. Cudowne miejsce, jeśli lubisz spacery. Ale tu i tam wszystko zaczęło się zmieniać. Młodsi ludzie się wprowadzali, a kilka lat temu policja dokonała nalotu na dom, w którym ktoś zamienił się w laboratorium. Mimo to, przemoc w Wedgwood była rzadkością.

Tego popołudnia siedziałem w leniwym stroju lotosu pod wiecznie zielonym drzewem, palce wskazujące na każdej ręce oparły się o moje kciuki, myśląc o obrazach z nowego wiersza, & bdquo; Ucho to organ stworzony na miłość, " Otrzymałem wiadomość e-mail od mojej przyjaciółki Ethelberta Millera. Za mną, unosząc się w prawie hymnowej ciszy, kilka uspokajających dźwięków zabrzmiało z drewnianych dzwonów wiszących w moim domu, w towarzystwie ptaków i szelestu liści około dziesięciu decybeli. Powyżej światło wydawało się uchwycone w chmurę chmur, które wyglądały na świetliste, jakby trzymały w sobie świece. Obrzęk wiatru na drzewach przypominał gwałtowny ruch wody. Zacząłem powoli dryfować w medytację, mając nadzieję, że dzisiaj przyniesie co najmniej odrobinę duchowego odkrycia, ale nie wcześniej niż zamknąłem oczy i poczułem, że świat zewnętrzny się rozpada, powietrze zostało zniszczone przez wybuchającą w powietrzu eksplozję muzyki dochodzące z głośników stereo gdzieś w pobliżu, jak uderzenie pioruna lub wybuchający wulkan. Teraz uwielbiam muzykę, szczególnie soft jazz, ale tylko o pewnych szczególnych porach dnia. To było ciężkie uderzenie metalu o 120 decybelach, na przemian z kwaśnym kamieniem, i posypane rapem gangsterskim, który brzmiał mi jak uszy rymowane. I to wywołało wstrząs - i szok - sąsiedztwo z tsunami wtrącenia. Jego energia była pięć miliardów razy większa od energii z drewnianych dzwonków. Sprężyło powietrze wokół mnie i zatkało moją świadomość. Spojrzałem na Nova, a za jego spokojnymi, czarnymi oczami patrzył, jak on myśli, i co z tego, szefie?

& Oura; Nasi nowi sąsiedzi, " Powiedziałem. Nie przedstawiliśmy się im jeszcze, ale myślę, że mają imprezę.

Musisz zrozumieć, rozmawiam z moim psem przez cały czas, co jest lepsze niż rozmawianie z samym sobą i bycie zawstydzony, gdy ktoś mnie przyłapał, i nigdy nie odzyskuje słowa, co bez wątpienia jest jednym z powodów, dla których ludzie kochają psy.

Minęła jedna lub dwie godziny, a my słuchaliśmy bezradnie, jak wyczerpujący, emocjonalnie wyczerpujący dźwięk drożdży do 130 decybeli, poruszających się w koncentrycznych sferach z miejsca mojego sąsiada, pokrywających bloki w każdym kierunku, takich jak smog czy zanieczyszczenie, lub wyciek ropy, i tak samo toksycznych i niegrzecznych, jak otulających i nieuchwytnych jak starotestamentowy głos Boga, kiedy miał zły dzień. A teraz, nagle, miałem zły dzień. Było to dokładnie przeciwieństwem spokoju, którego pragnąłem, ale nie było ucieczki przed basowym rytmem, który rozbrzmiewał w moich kościach, energią przenikliwych wulgaryzmów i gniewnych tekstów, gdy atakowali penetalię moich bębenków, podróżując w dół do maleńkiej, delikatnej włosy ślimaka, a stamtąd do wrażliwego, współczulnego układu nerwowego, który kierował drżenia prosto do mojego mózgu. W przeciwieństwie do nieprzyjemnej wizji, z której mogłem odwrócić wzrok lub zamknąć oczy, falując po oscylacjach przechodziłem przez moje ręce, gdy trzymałem je przy bokach głowy. Muzyka, jeśli mogę to tak nazwać, była natrętna, zaraźliwa, dzika, zmysłowa, pogańska, orgazmiczna, szarpiąca, nieprzyzwoita i napełniała mnie obcymi emocjami, a nie własnymi, całkowicie przytłaczając i zmywając moje myśli i ciszę, wewnętrzna mowa, którą wszyscy doświadczamy, gdy nasza dusza mówi do siebie.

Nie rozpoznałem już Wedgwood jako mojej dzielnicy. Wszystkie jego zalety - wspaniałe widoki na Jezioro Waszyngtona i łańcuch górski Cascade, jego dawny urok świata - zniknęły, a ja czułem się tak, jakbym został nagle teleportowany do Belltown o 11 w sobotnią noc. Zastanawiałem się, czy nowi pokolenie X wiedzieli, jak kruche są nasze uszy, i ile badań naukowych wykazało, że hałas przeszkadzał w uczeniu się, obniżał matematykę i wyniki czytania, i był odpowiedzialny za wysokie ciśnienie krwi, suchość w jamie ustnej, ślepotę, skurcze mięśni, nerwice, choroby serca, wrzody trawienne, zaparcia, przedwczesny wytrysk, obniżone libido, bezsenność, wrodzone wady wrodzone, a nawet śmierć.

Teraz zapadła ciemność, ale nadal pulsowanie ciągnęło się przez ulicę, otaczając mój dom jak ściskającą dłoń lampka na krawędzi roztrzaskania. Moje uszy miały ochotę krwawić. I tylko niebo wie, jak się czuła Nova, ponieważ jego słuch był czterokrotnie bardziej czuły niż mój. Pokręciłem głową na myśl o tym, jak niebezpiecznie hałaśliwym gatunkiem jesteśmy ludzie z naszymi brzęczącymi, buczącymi machinami i samochodami, naszą głośną muzyką i sprzętem domowym z ich anapowym rytmem i zawodzącymi syrenami ognia. Wchodząc do domu, zobaczyłem moją żonę schodzącą ze schodów, w okrągłych okularach do czytania i wyglądającą na oszołomioną. W wieku sześćdziesięciu dwóch lat była lekko niedosłyszalna w jednym uchu, ale ta wstrząsnęła nią i sprawiła, że ​​poczuła się wygnana ze znajomych. Zaczęła zamykać wszystkie nasze okna. Ale to nie pomogło. Dźwięk zagęszczał powietrze w naszym domu, a jej bolące uszy paliły tak samo mocno jak moje. Z ganku można było zobaczyć samochody podążające ulicą, puszki po piwie wrzucone do krzaków, a z sąsiedniej posiadłości unosiły się obrzydliwe chmury Purple Haze i marihuany Hawaii Skunk.

Czytałem Księgę Psalmów w łóżku, " powiedziała moja żona, ale nie mogłem skoncentrować się na tym hałasie. Jak myślisz, co powinniśmy zrobić? "

& bdquo; Zadzwoń pod numer 911? "

& bdquo; Oh, no! " powiedziała. W przeciwieństwie do Nowej rozmawiała ze mną. Są tylko dziećmi. Byliśmy kiedyś dziećmi, pamiętasz? " Nagle jej wargi wydęły się i wyglądała na zranioną. Dlaczego krzyczysz na mnie? "

" Czy krzyczałem? "

& bdquo; Tak, " powiedziała. & bdquo; Krzyczałeś na mnie. "

Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo podniosłem głos, by być słyszanym przez oślepiającą umysł muzykę na zewnątrz - była przecież tylko dwie stopy ode mnie. Albo, że hałas, pomimo wszystkich moich dziesięcioleci praktyki duchowej, mógł tak szybko sprawić, że poczułem się wypalony i łatwopalny, i ujawniłem drażliwą stronę mnie mojej żonie, której żadne z nas nie widziało przez czterdzieści lat małżeństwa. Nie byłem już sobą, choć podejrzewałem, że jest to moment do nauczenia, jak twierdzą politycy, i nie było lekcji, której można się nauczyć, ale tak mi pomogło, po prostu jej nie dostałem. Przeprosiłem moją żonę. Wiedziałem, że miała rację, jak zwykle. Nie powinniśmy dzwonić na policję. Była to trudna sytuacja, którą trzeba było traktować z delikatnością, ale byłem przekonany, że mogę być tak wspaniałomyślny i cywilizowany jak każdy postoświecenie, człowiek Zachodu, który panował nad sobą po trzydziestu latach medytacji na poduszce w kształcie grzyba. Ale to nie znaczy, że nie mogłem próbować uciec przez jakiś czas. Zdecydowałem, że to dobry czas na zakupy. Wyszłam na zewnątrz, gdzie szorstki, dudniący dźwięk niemal powalił mnie na kolana. Fale traumatyzujące były tak gęste, że czułem, że poruszam się w mgle ciepła lub pod wodą. Zastanawiałem się, kim są ci niegrzeczni ludzie? Ci najeźdźcy? Przywiązałem Nova do mojego Jeepa Wranglera i, wraz z listą zakupów mojej żony w biodrowej kieszeni mego mleka z dżinami, warzywami w puszkach, papierowymi ręcznikami, czekoladowym ciasteczkiem z okazji urodzin jednego z jej przyjaciół w Mount Sion Baptist Church, i psie przysmaki - uciekliśmy w noc, a dokładniej, do QFC na 35. Alei.

Gdy efekt Dopplera zaczął się kopać, gdy umieściłem pół mili między mną a punktem zerowym, gdy nachylenie spadło, poczułem mniej poruszony, chociaż w moich uszach słychać było dźwięk dzwonka i muszli, utrzymujący się jak gorączka niskiej jakości. Z powodu odczuwanego przeze mnie dyskomfortu odczuwałem także coś innego: mianowicie, że dźwięk i cisza, tak powszechne w naszym życiu, że normalnie są ignorowane, były głębokimi zagadkami, których nigdy nie rozumiałem i nie szanowałem do tej pory, kiedy nieobecność jednego a obecność drugiego tak bardzo zakłóciła mi życie.

W porównaniu z moją ulicą, supermarket, otoczony restauracjami i domami piwa, był miłosiernie spokojny. Zszedłem po przejściach, zbierając potrzebne przedmioty, pamiętając, że zaledwie miesiąc temu pracownik QFC oskarżony o przemoc domową za uduszenie nieprzytomnej matki zginął w tym supermarkecie, gdy walczył z policją, która go aresztowała. Ciągle myślałem, jak wybrałem przedmioty z półek, Czy te wibracje wciąż są w tym sklepie? (Prawdopodobnie możesz powiedzieć, że osiągnąłem pełnoletność w latach sześćdziesiątych). Odrzuciłem tę myśl, a potem cierpliwie stanąłem w kolejce do kasy za pięcioma innymi klientami, z których jedna była pulchną, starszą kobietą o matowych włosach, które oczywiście musiały zapłacić pisząc czek, który wydawał się trwać wiecznie. Przysięgam, myślę, że balansowała rachunkiem oszczędnościowym lub obliczała swoje kwartalne podatki na początku linii. Mogłem sobie wyobrazić, że pije gorący kubek Ovaltine przed pójściem spać i ma dziewięćdziesiąt siedem kotów w domu Wedgwood w środku wieku. Zastanawiałem się, dlaczego ktoś nie wzywał innego kasjera, a nawet lepszego, do obsłużenia tej linii ludzi w bocznych przejściach. W końcu po dziesięciu minutach przyszła moja kolej. Kasjer był genialnym młodym mężczyzną, którego oczy za okularami w drucianych oprawkach wyglądały na szkliste, nie wywołując tak wielu klientów, ale starał się być radosny. Wziął moją kartę QFC Advantage i powiedział: "Więc jak leci dzień?"

Zazwyczaj lubię rozmawiać z ludźmi za kasą, dowiedzieć się trochę o ich życiu, dając im znać, że są ludzie w mojej społeczności troszczą się o mnie, a nie tylko obiekty bez twarzy. Staram się być cierpliwy, recytując moją mantrę, jeśli mam długie oczekiwanie w miejscu publicznym. Ale właśnie wtedy powiedziałem, wbrew sobie, I co się, do diabła, obchodzi?

Ta odpowiedź wstrząsnęła nim tak samo jak ja. Próbowałem dojść do siebie. Powiedziałem: "Przepraszam! Nie miałem tego na myśli. Wydaje mi się, że zbyt szybko wibrujemy. "

Przeciął oczy po swojemu. Przepraszam? & lt;

& bdquo; Długa historia. Nieważne.

Chciałbym papieru lub plastiku?

Mój głos stracił skalę. & bdquo; Papier… proszę. "

To byłoby błędem.

Wybiegłem z QFC, popychając mój mały szary wózek z czterema torbami artykułów spożywczych tak szybko, jak mogłem, i zatrzymałem się na Rite-Aid po drugiej stronie ulicy, żeby kupić zatyczki do uszu dla mojej żony i mnie. To było teraz o 21:30. Jadąc do domu, modliłem się, że impreza sąsiada dobiegła końca, ale ku mojemu zaskoczeniu, ale jakoś nie ku mojemu zdziwieniu, poczułem - mimo że moje uszy były zatkane - gęstość w powietrzu, zanim usłyszałem tętniące łuki wciąż zalewane przez sąsiedztwo jak zepsuta woda główna. Co gorsza, kiedy zjechałem na podjazd, musiałem uruchomić hamulce, ponieważ na moim parkingu zaparkował inny samochód. Goście mojego sąsiada wypełnili ulicę swoimi pojazdami. Ten na moim podjeździe, Chevrolet Blazer, miał tylną szybę z naklejkami na czaszki i kości, a pod nią naklejka na zderzaku z napisem: "Potrafisz pocałować pęk pod plecami". " Moim pierwszym impulsem było wypuszczenie powietrza z opon, ale potem zdałem sobie sprawę, że zatrzymam je tylko na moim podjeździe.

Więc zaparkowałem dwie przecznice dalej. Zapętnąłem nylonową smycz Nova wokół lewego nadgarstka, załadowałem ramiona tak wysoko, jak mój podbródek czterema ciężkimi torbami z jedzeniem i zacząłem powoli deptać pod górę z powrotem do mojego domu. Właśnie wtedy zaczęły spadać tłuszczowe krople deszczu. Zanim znalazłem się trzydzieści stóp od moich drzwi wejściowych, papierowe torby były przemoczone i rozpadały się. Dziesięć metrów od drzwi, Nova uświadomiła sobie, że jesteśmy prawie w domu. Skoczył po schodach - Westies nienawidzi zmoknąć - i to wyrwało mi lewe ramię prosto, co posłało puszki z plasterkami ananasa, zupy i pomidorów, butelek syropu klonowego i mleka oraz torebek z rodzynkami, ziemniakami i ryżem kaskadowymi zejdź po pochyłości, zaśmiecając ulicę jak konfetti lub wysypisko śmieci. Przez długi czas stałem tam, z głową pochyloną i mokną, obserwując, jak goście sąsiadów uciekają do środka, by uciec przed deszczem, zagubieni w gwałtownym, niewidzialnym wibracjach, a ja byłem na zawsze pozbawiony próżności, jaką są trzy dekady praktykowania medytacji. uczyniłem mnie zbyt cywilizowanym, zbyt kultywowanym, zbyt łagodnym, by być podatnym na wiktymizację lub być ofiarą przez zbiegające się myśli - złość, pożądanie, użalanie się nad sobą, małostki - wyzwalane we mnie z rzeczy na zewnątrz. Zawsze to się zdarzało, widziałem, nawet bez hałasu.

Nagle naraz przestała głośna muzyka

Przeciągając za sobą mojego psa, przejechałem przez ulicę, tak zmęczony, że nie widziałem prosto.Wspiąłem się na schody mojego sąsiada i walnąłem pięścią w drzwi wejściowe. Po chwili się otworzył i stojąc z puszką Budweisera w prawej dłoni był prawdopodobnie najbardziej sprawnym fizycznie młodzieńcem, jakiego kiedykolwiek widziałem. Jego wiek był trzydzieści. Może trzydzieści pięć. Innymi słowy, był wystarczająco młody, aby być moim synem. Jego krótkie włosy były w wojskowym stylu, jego koszulka w kolorze oliwkowym, uszy wystarczająco duże, by mógł się poruszać, gdyby chciał, podobnie jak prezydent Obama, a na jego ramieniu zobaczyłem tatuaż dla Czwartej Brygady Drugiej Piechoty Podział, z którym służył w Fort Lewis-McChord. Spojrzał na mnie od stóp do głów, kiedy stałem ociekający wodą na jego progu i grzecznie powiedział:

I tak, sir? Czy mogę ci pomóc?

& bdquo; Musimy porozmawiać, " Powiedziałem.

Zmrużył oczy, jakby chciał odczytać moje usta. Potem położył dłoń za uchem jak stary, stary człowiek, który stracił aparat słuchowy lub kogoś, kto przez całe życie był kowalem. I co powiedziałeś, sir?

Znajdowałem się mniej niż metr od niego. Czułem się, jakbym przyszedł ze snu. Ogarnął mnie głęboki smutek, wywołując gniew, ponieważ zrozumiałem niepotrzebną tragedię szumów usznych u kogoś tak młodego. Jego był może wynikiem niedawnej trasy w Iraku lub Afganistanie, być może z IED. Czułem się pokorny. Nie osądzałem go ani teraz, ponieważ nauczył mnie, jak lepiej słuchać. Wskazałem palcem jeden palec, żeby poczekał chwilę i wrócił do ulewy. Na ulicy znalazłem to, czego szukałem, wdzięczny za to, że plastikowa pokrywa zapobiegła zniszczeniu przez deszcz. Znowu wspiąłem się po schodach.

& bdquo; dziękuję, " Powiedziałem, podając mu ciasto czekoladowe. Na powitanie w Wedgwood.

Ilustracja Eric Hanson