Wartość Adventure

SPARKY UDOWADNIA WSZYSTKIM SWOJĄ WARTOŚĆ! - Let's Play Pokemon Adventures Red Chapter #64 (Czerwiec 2019).

Anonim
na zewnątrz przygoda może zasadniczo działać jak skrajnym medytacji poduszce, uczy nie tylko koncentrację, ale również zapytanie, współczucie i właściwe działanie, mówi awanturnik Renée ostry.

W 1923 roku brytyjski wspinacz George Mallory był w Stanach Zjednoczonych, próbując zebrać fundusze na wyprawę na Mt. Everest w następnym roku. W tym czasie nikt nie osiągnął jeszcze najwyższego szczytu świata, chociaż jego drużyna zbliżyła się podczas poprzedniej wyprawy. Podczas swojej podróży reporter New York Times zapytał: "Dlaczego chcesz wspiąć się na Mt. Everest? "Mallory odpowiedział po prostu:" Bo tam jest. "

Nikt nie z powodzeniem nie zwoła Mt. Everest przez kolejne 30 lat, a wielu ludzi straciłoby życie w pogoni za tym nieuchwytnym celem - włączając w to Mallory'ego podczas wyprawy w 1924 roku. Ale jego słowa żyły dalej. Być może jedną z przyczyn niemal ikonicznej natury linii Mallory'ego jest to, że jego słowa są jednocześnie tak satysfakcjonujące i niesatysfakcjonujące. W pewnym sensie, zapewniają one pełnej odpowiedzi, ale one również zostawić nas prosząc o więcej.

Gdy New York Timespisarz Stephan Holden zażartował z powrotem do Mallory'ego 85 lat po wspinacza pierwszy przemówił jego słynne trzy słowa do tego samego artykułu: ponieważ jest tam? "Tak, wiemy o tym, ale nadal… daj mi lepszy powód."

Linia Mallory'ego wskazuje na pytanie, czy powinniśmy usprawiedliwiać nasze pasje. Czy naprawdę możemy. Wskazują na niezaprzeczalną ludzką potrzebę dążenia do wyzwań, które widzimy przed nami, ale nie dotykaj źródła tej tęsknoty. Istnieje pewien nurt szyderczy, jakby chciał powiedzieć:. Jeśli nawet zadać pytanie, prawdopodobnie nie będzie zrozumieć odpowiedź

W lipcu 2007 roku, kiedy byłem wędrówki na stromym, Paproć krawędziach szlak Pierwszego dnia pięciodniowej wyprawy z plecakiem do Olimpijskiego Parku Narodowego, co nazwałem później "Mallory koan" wpadło mi do głowy. "Dlaczego to robię?" Albo bardziej: "Dlaczego to robię… Naprawdę ?" Pytanie dosłownie powstrzymało mnie przed śmiercią.

W tym czasie wydałem spore pieniądze Odsetek mojego wolnego czasu przez poprzednie 20 lub więcej lat uprawiających jedną przygodę na świeżym powietrzu lub inną, to proste pytanie nigdy nie przyszło mi do głowy. A przynajmniej nie na głębokości, którą prezentował w tym momencie w górach olimpijskich. Po minucie dwójki stojącej na skraju szlaku doszło do mnie, że w tej chwili nie zrozumiem tego wszystkiego - więc upuściłem pytanie i kontynuowałem wspinaczkę przede mną w kierunku obóz.

Szczerze mówiąc, nie myślałem o tym więcej podczas reszty tej podróży w klejnotowy odcinek Pacyfiku. Jednak w ciągu najbliższych kilku lat pytanie przechowywane pnący powrotem na peryferiach moich myśli w kółko, jak uparty kot, który jest absolutnie nalegał na siedząc na kolanach bez względu na to, co jeszcze można zrobić.

Z czasem dalej, stało się jasne, że bez względu na wewnętrzne przyciąganie, że wracam do wspinaczki skały i bystrza strzelaniny z roku na rok jest bliskim krewnym, jeśli nie identyczne, to subtelny uchwyt wewnętrzny, że wracam do dnia poduszki po dniu.Chociaż nigdy wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy, zacząłem dostrzegać, że te dwie wielkie kotwice w moim życiu uczą mnie od lat o podobnych rzeczach.

Prawie sto lat po tym, jak Mallory po raz pierwszy spróbował Everest, sporty outdoorowe eksplodowały na popularności,tworząc w tym procesie przemysł o wartości 730 miliardów dolarów. Czy część powodów, dla których tak wielu ludzi przyciąga sporty przygodowe - czy rozpoznają, czy nie - jest ich naturalną tęsknotą za naukami podobnymi do dharmy, które oferują? Może, może nie. Ale jest to ciekawy pomysł, aby się zastanowić.

Możesz nazwać popularność adrenalinowych działań aż do pozornie nieugaszonego pragnienia rozrywki, podniecenia i uwolnienia świata zachodniego. Nie ma wątpliwości, sporty outdoorowe często mogą zapewnić takie rzeczy. W rzeczywistości tego typu doświadczenia mogą wydawać się coraz bardziej atrakcyjne w nowoczesnym społeczeństwie, które jest jednocześnie bardziej oswojone (tj. Budynki kontrolowane przez klimat, 24-7 drogerie, 37 różnych marek chipsów ziemniaczanych) i bardziej obarczone lękiem (tj. wiadomości o przemocy, narkotykach i niepewności ekonomicznej) w tym samym czasie.

Jednak sporty ekstremalne nie zapewnią łatwej ucieczki, którą oferuje telewizja i filmy. Po pierwsze, nie są szczególnie wygodne, przynajmniej dla rosnącej liczby osób (takich jak ja) mieszkających w gęsto zaludnionych obszarach miejskich. Sam fakt uprawiania sportów na świeżym powietrzu oznacza, że ​​prędzej czy później będzie ci niewygodnie, ponieważ pogoda może nie być zgodna z twoimi życzeniami. Jestem wdzięczna, że ​​jestem z Gore-tex i innych zaawansowanych technologicznie materiałów, mogą zrobić tak wiele tylko wtedy, gdy znajdziecie się w ulewnej ulewie wysoko na grzbiecie górskim - lub gdziekolwiek indziej, jeśli o to chodzi.

być niewiarygodnie zabawnym, jeśli będą go ścigać z jakimkolwiek powagą, przetestują cię. Jako jeden z moich znajomych z kayakera, którzy pływali po plaży, zwykł opowiadać klientom o raftingu: rzeka nie jest przejażdżką Disneylandem. Nie ma przycisku zatrzymania. Nie masz możliwości po prostu odejść z pola lub sądu i wzywając go do rezygnacji, tak jak w przypadku większości miejskich przedsięwzięć sportowych. Jeśli coś pójdzie nie tak w trakcie biegania rzeką, wspinaczki górskiej lub na wycieczce na nartach w backcountry - może to być ciężki zwrot pogody, obrażenia lub po prostu uderzenie w dużą mentalną lub emocjonalną ścianę - naprawdę nie masz wyboru ale żeby sobie z tym poradzić. Po prostu nie ma ucieczki, a nie tylko metaforycznie. I jak ważne jest właściwe przygotowanie, bez względu na to, ile się przygotujesz, bez względu na to, ile masz doświadczenia, możesz liczyć na to, że coś w końcu pójdzie nie tak.

Sporty ekstremalne mogą również zaoferować bardzo bezpośredni i bezsensowny trening umysłu, ponieważ często występują bezpośrednie, a czasem bolesne konsekwencje nieobecności. Przestań zwracać uwagę podczas spływu, a szybko możesz znaleźć się na głowie. Wyjedź na wolne miejsce, pokonując szczególnie techniczny górski rower i możesz szybko znaleźć się twarzą w błocie. Nie radzisz sobie ze strachem podczas trudnej wspinaczki prowadzącej, gdzie jesteś 15 stóp powyżej ostatniego elementu ochrony, i sprawiasz, że znacznie bardziej prawdopodobne jest, że upadniesz.

Ja, po pierwsze, wiem, że pewnie nie podobał mi się stary mistrz Zen uderzający mnie patykiem, gdybym rozstawał się podczas Zazen (no, no chyba, że ​​to akurat wywołało wielkie przebudzenie). Ale czy naprawdę mogę nie lubić rzeki, skały lub błota? Bardziej prawdopodobne, że wrócę dalej ze szczerą motywacją, aby nauczyć się, jak być w pełni obecnym i pracować nad tym, co może się wydarzyć.

Przygoda na świeżym powietrzu może zasadniczo funkcjonować jak poduszka do medytacji, ucząc nie tylko koncentracji, ale także dociekanie, współczucie i właściwe działanie. Kiedy strach każe ci się wycofać? Kiedy strach mówi ci, że musisz to zintensyfikować? A kiedy powinieneś po prostu to poczuć i postępować tak jak ty? I często nie chodzi tylko o twoje życie i dobre samopoczucie, ale także o twoich towarzyszy. To sprawia, że ​​tym ważniejsze jest, abyś rozumiał własne emocje i był dobrze dostosowany do tego, do czego inni dostrojeni są w twojej drużynie. Być może nie ma lepszej nauki na temat wzajemnych powiązań niż trzymanie życia innego w rękach za pomocą cienkiej nici z nylonowej liny, z którą lansujesz swojego partnera wspinaczkowego.

Sporty na świeżym powietrzu mogą być również sposobem na połączenie się z rzeczywistością w świecie który z każdym dniem staje się coraz bardziej wirtualny. Proste odczucie zimnego granitu pod twoimi rękami lub przeciąganie prądu pod wiosłem ma jeszcze lepszą jakość po tygodniu spędzonym na prowadzeniu tak dużej części naszej pracy i życia osobistego za pośrednictwem ekranu komputera, poczty elektronicznej, telefonów komórkowych i internetu.

A często mogą być o wiele więcej. Bez żadnych słów, sporty ekstremalne mogą oczywiście nauczyć nas, że jesteśmy tutaj teraz. Naprawdę, naprawdę tutaj. Budzić się do naszych zmysłów. Objąć nasze przyjemne i nasze trudne emocje. Aby wejść w nieznane. Aby znaleźć równowagę między trzymaniem a puszczaniem. I ucz się, jak się uśmiechać, nawet gdy prądy strachu wirują w środku.

Po skończeniu szkicu tego eseju, (nieco później) uznałem, że dobrym pomysłem byłoby zobaczyć, co jeszcze George Mallory mógł powiedzieć o swojej pasji do wspinaczki. Okazuje się, że faktycznie odpowiedział na to pytanie w pełni, a może nawet piękniej, rok przed swoim słynnym dowcipem, który później stał się tak trwały:

"Pierwsze pytanie, które zadasz i które muszę spróbować odpowiedź brzmi: "Jaki jest pożytek ze wspinaczki na Mount Everest?" i moja odpowiedź musi od razu być: "To nie ma sensu"…. jeśli nie możesz zrozumieć, że jest coś w człowieku, które reaguje na wyzwanie tej góry i wychodzi, aby je pokonać, że walka jest walką samego życia wznoszącą się w górę i na zawsze w górę, wtedy nie zrozumiesz, dlaczego idziemy. To, co otrzymujemy z tej przygody, to czysta radość. A radość jest w końcu końcem życia. "

Nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Lekcje są wszędzie, jeśli jesteśmy otwarci na nie. Tak więc, jak widać, są nasi nauczyciele.


Renée Sharp jest poszukiwaczem przygód, działaczem na rzecz ochrony środowiska i niezależnym pisarzem mieszkającym w Berkeley w Kalifornii. Od 2000 roku medytuje i studiuje dharmę.