Widzieć za "złym" zachowaniem

Czy możemy widzieć za pomocą dźwięku? (Czerwiec 2019).

Anonim
Dzieci borykające się z przewlekłymi problemami emocjonalnymi i behawioralnymi są czasami określane jako "źle zachowujące się" zarówno przez rodziców, jak i nauczycieli. Oto jak rozmawiać z dzieckiem za tym zachowaniem.

Jako praktyk psycholog, wielu klientów przez lata nauczyło mnie (Mitch) wiele o tym, jak byli traktowani przez rodziców, nauczycieli i innych opiekunów, gdy "źle się zachowali".,"" Przerwał "lub" zmanipulował "innych jako dzieci. Nauczyli mnie, jak ważna jest nauka zrównoważenia posiadania dzieci odpowiedzialnych z dużą dozą współczucia.

Moi klienci (niektóre dzieci i niektórzy dorośli rozważający ich wychowanie) bardzo chcą, aby więcej osób, którym powierzono opiekę nauczyło się, jak patrzeć i osiągnąć "za" swoim zachowaniem. Chociaż mogą rzeczywiście źle zachowywać się i chociaż mogą uznać potrzebę konsekwencji dla tych działań, chcą tylko, aby ludzie zrozumieli, co naprawdę napędza rzeczy - niewidoczny wewnętrzny krajobraz zawirowań i stresu.

Weź pod uwagę tę anegdotę z mojej współpracy - autor, który dzielnie dzieli się swoim doświadczeniem jako młody student.

• • •

Oficjalnie zdiagnozowano u mnie zaburzenie lękowe w wieku ośmiu lat. Poranki były dla mnie szczególnie trudne, gdy dorastałem jako dziecko i często było to dla mnie trudne do szkoły na czas.

Pewnego ranka przed szkołą siedziałem z jedną z moich starszych sióstr na kanapie oglądając telewizję. Miałem dzień dobry i odczuwałem niewielki lęk, co było rzadkością. Tak jak bracia i siostry, zakończyliśmy spór o to, co oglądać. Moja siostra tak się zdenerwowała, że ​​kiedy przekazała mi zdalne sterowanie, "przypadkowo" uderzyła mnie w skroń po lewej stronie mego czoła, powodując obrzęk i znaczny skręt. Naprawdę pamiętam, jak moja mama mówiła mojej siostrze, że była jeszcze bardziej zdenerwowana, ponieważ "Joe dzisiaj dobrze sobie radzi i zrujnowałeś to!"

Powiedziałem mojej matce, że moja głowa czuje się "w porządku" i że nadal chciałem iść do szkoły. Często, gdy rano doświadczyłem ataków paniki, musiałbym przeprosić się z klasy, aby pójść po wodę lub do łazienki, żeby się uspokoić. Gdyby to był szczególnie trudny poranek niepokoju, poszedłbym do biura pielęgniarki lub szkolnego biura doradcy. Moja nauczycielka, która wiedziała o moich problemach od moich rodziców mówiących jej na początku roku szkolnego, była zawsze względnie uprzejma, ale nigdy nie powiedziała mi nic na temat mojej paniki. Mieliśmy niewypowiedziane zrozumienie, że ona o tym wiedziała, ale nic więcej.

Niepewność co do tego, jak inni myślą o tobie i czy czujesz, że chciałeś lub należysz, to prawdziwe problemy z dziećmi z problemami emocjonalnymi i behawioralnymi. Mimo że była dla mnie miła, nie czułem się szczególnie zainteresowany jej lekcjami, ale szczególnie w ciężkich porankach, które z kolei sprawiały, że te poranki były jeszcze bardziej niepokojone, ponieważ nie czułem, żebym miał wsparcie mojego nauczyciela, gdybym tego potrzebował.

Około południa rozpoczęliśmy pracę nad projektem grupowym dotyczącym map i geografii, który bardzo mi się podobał. Kiedy pracowałem nad naszym projektem, czułem, że lewa strona mojej głowy zaczyna pulsować. Moi przyjaciele powiedzieli, że to musi pochodzić z tej "piłeczki golfowej" z boku mojej głowy.

Kiedy powiedziałem mojemu nauczycielowi, jak się czuję, powiedziała mi, żebym poszła do fontanny i napiła się wody i że to powinno mi pomóc czuć się lepiej. Powiedziała: "Joe, widzę, że masz duży guz na czole, ale nie chcę, żebyś poszła do pielęgniarki. Idź z powrotem na dół i połóż głowę na biurku, a to przejdzie. "Powiedziałem jej, że już to wypróbowałem i nawet zażyłem aspirynę, którą dostała od matki. Powiedziałem, że jestem w prawdziwym bólu. Powoli ruszyłem w stronę drzwi do hallu, czując się bardzo zdenerwowany i zły. W tym momencie powiedziała wystarczająco głośno, by wszystkie dzieci usłyszały: "Joseph, nie masz pozwolenia na pójście do pielęgniarki!" Wskazałem na moją świątynię i powiedziałem głośno: "Ale moja głowa naprawdę boli!" W tym momencie wszyscy w klasie zatrzymali to, co robili. To była chwila, kiedy kurtyna podniosła się i wszystkie oczy skierowały się na scenę - na scenie był mój dramat rozgrywający się z moim nauczycielem.

Mój nauczyciel poprosił mnie, żebym poszła z nią na korytarz. Zostaliście wysłani na korytarz tylko wtedy, gdy mieliście poważne kłopoty, więc wszystkie dzieciaki są naprawdę zaintrygowane obrotem wydarzeń w tym, co było do tej pory przeciętnym czwartkiem. Czując się jakbym był traktowany jak kłamca i kompletnie zdezorientowany, dlaczego nie pozwolono mi odejść, poczułem się naprawdę zły. W tym momencie ból głowy w zasadzie zamienił się w migrenę i byłem bardzo nieszczęśliwy.

Raz w korytarzu mój nauczyciel powiedział do mnie "Joe, co się dzieje?" Powiedziałem: "Moja siostra uderzyła mnie pilotem dziś rano i dlatego moja głowa jest spuchnięta i to naprawdę boli i chcę iść do gabinetu pielęgniarki. "Mój nauczyciel odpowiedział:" Joe, daj spokój. Widzę, że prawdopodobnie masz trochę bólu głowy, ale wiem, co się tutaj dzieje. Nie możesz opuścić klasy za każdym razem, gdy dostaniesz ataku lęku lub nigdy nie poczujesz się lepiej. "Mój nauczyciel odwrócił jej głowę na bok z lekceważącym spojrzeniem i powiedział:" Rozmawiałem wcześniej z twoją matką o twoim stanie, a my obie uzgodnione miesiące temu, że najlepiej, jeśli zaostrzyłeś to ,gdy się denerwujesz. "Po usłyszeniu, że jestem wyraźnie zła i powiedziałem jej:" Nie martwię się! Jestem w bólu! "I odszedłem korytarzem, aby zacząć iść w kierunku biura pielęgniarek. Mój nauczyciel stał tam i powiedział wystarczająco głośno, by odezwać się echem po korytarzu: "Nie mogę ci już pomóc, Joe. Nie możesz wyjść i wyjść za każdym razem, kiedy chcesz w życiu. Nie możesz żyć tak jak ten Joe… "

Potwierdziła wszystkie moje najgłębsze obawy związane z nią i wszystkimi innymi nauczycielami za pomocą kilku zdań. Myślała, że ​​jestem kłamcą, którego prawdziwym zamiarem było po prostu wyjść z klasy. Gdyby mi nie uwierzyła, nawet gdybym miał spuchniętą głowę, kiedy mogła kiedykolwiek?

Zanim dotarłem do zakrętu w korytarzu i znikąd mojego nauczyciela, zacząłem bzykać. Potwierdziła wszystkie moje najgłębsze obawy związane z nią i wszystkimi innymi nauczycielami za pomocą kilku zdań. Myślała, że ​​jestem kłamcą, którego prawdziwym zamiarem było po prostu wyjść z klasy. Gdyby mi nie uwierzyła, nawet gdybym miał spuchniętą głowę, kiedy mogła? Czułem się obwiniany za wszystkie te chwile, kiedy odczuwałem niepokój w jej klasie w przeszłości, a nawet w przyszłości. Nie chciałem tych niespokojnych myśli i uczuć bardziej niż ktokolwiek inny i powiedziano mi, że jestem wybrykiem, który nie był wystarczająco twardy. Czy to prawda?Myślałem. Czy jestem oboje Quitter i mięczak, chociaż nigdy nie chciałem się obudzić z pełnych paniki myśli?Może tak. Nie chciałem być tymi rzeczami. Mogłem tylko pomyśleć, jak bardzo w tym momencie nienawidziłem siebie. Nie miałem pojęcia, dlaczego wszystkie te niechciane niepokojące myśli i emocje atakowały mnie każdego dnia, a kiedy to się stało, czułem, że nikt mi nie wierzy, a co dopiero może mi pomóc. A kiedy naprawdę potrzebowałem ich pomocy, dorośli po prostu pomyślą, że kłamie, żeby wymknąć się z konieczności zrobienia czegoś.

• • •

Joe i ja zgadzamy się, że potrzebna jest zmiana perspektywy dla rodziców, nauczycieli, i wszystkich gapiów dzieci, które zmagają się z zarządzaniem swoimi emocjami i zachowaniami. Badania takie jak te prowadzone przez Harvarda, psychologa społecznościowego Daniela Gilberta, wielokrotnie udokumentowały zniekształcenie percepcyjne zwane "uprzedzeniem korespondencyjnym", które jest wspólne dla wszystkich, gdy osądzają źródło lub przyczynę działań innych. Zasadniczo, patrząc na innych, chyba że istnieją wyraźne przyczyny zewnętrzne lub środowiskowe, które sprawiają, że osoba jest "bez skazy" (np. Małe dziecko z rakiem, który nie zrobił nic, aby stworzyć swoją sytuację), mamy tendencję do zakładania (niewłaściwie), że zachowanie ludzi jest nieunikniony i całkowity rezultat ich wewnętrznych cech (lub świadomych wyborów). Osoba, która odcina nas w korku, jest niezaprzeczalnie "palantem". Mój klient, który chciał, aby pielęgniarka szkolna pomagała mu przy skręcie na głowie, był niespokojnym "manipulatorem". wybrałi dlatego spowodowałotakie zachowanie. Łatwo dostrzec, w jaki sposób nasza empatia zostaje zablokowana dla takich dzieci.

Dzieci, które borykają się z przewlekłymi problemami emocjonalnymi i behawioralnymi, zasługują na współczującą wątpliwość. Dorosły musi odrzucić założenia i porządki i szczerze zastanawiać się na głos dziecka, co może utknąć dla nich iz perspektywy dziecka.

Musimy widzieć przeszłość zachowań, winić winę i skupiać się na intencji, na tym, że dzieci starają się jak najlepiej, pomimo trudnych doświadczeń emocjonalnych, których nawet nie jesteśmy świadomi. Nauczyciel Joe i wielu rodziców i opiekunów stara się być współczujący i pomocny - nawet próbując dostrzec "za" emocjami i zachowaniem chwili. Chociaż ta intencja jest dobra, często kończy się, ponieważ dziecko nie wyczuwa współczującego wysiłku, który pochodzi z autentycznej ciekawościdotyczącej tego, co dzieje się dla dziecka. Dzieci, które borykają się z przewlekłymi problemami emocjonalnymi i behawioralnymi, zasługują na współczującą wątpliwość. Dorosły musi odrzucić założenia i porządki i szczerze zastanawiać się na głos dziecka nad tym, co może utknąć dla nich iz perspektywy dziecka. Dzieci będą się troszczyć o naszą pomoc i reagować na nią, gdy nasze reakcje na ich zachowanie wyraźnie wyślą przesłanie o akceptacji i trosce. Nasza gotowość do praktykowania takiej perspektywy daje im możliwość połączenia się z nami wokół tej wewnętrznej walki, uzyskania potrzebnej pomocy i uwolnienia się od tego, co są w stanie zrobić, osiągnąć i być.

Wstrzymaj i ćwicz: Kid-Whispering with Kindness

Gdy następnym razem będziesz obserwować, jak dziecko ma problemy z opanowaniem swoich uczuć i działań, spróbuj wykonać następującą praktykę, aby uzyskać wyższą, bardziej pomocną perspektywę.

1. Zakotwicz sobie w oddychaniu . Poczuj wdech w ciele, wdychając i wydychając jeden pełny oddech.

2. Zauważ coś w swoim najbliższym otoczeniulub odczucia cielesne (być może uczucie powietrza na skórze, twoje stopy na podłodze lub tykanie zegara). Wystarczy szybko i cicho zauważyć coś, co jest "tu i teraz" inneniż etykiety, osądy i obwinianie myśli o dziecku (np. Bycie "bólem", "manipulowanie", "po prostu szukanie uwagi") które mogą pojawić się na powierzchni.

3. Z prawdziwą ciekawością , zadaj sobie pytanie: Co mogą "potrzebować" za tym nieprzyjemnym, uciążliwym, gniewnym zachowaniem?Jakie niezaspokojone oczekiwania są najbardziej oczekiwane ważne dla nich? Nie zatrzymuj się z etykietami "uwagi" lub "ucieczki od żądania". Chociaż mogą one mieć element prawdy, nadal obwiniają dzieciaka w pewien sposób. Zamiast tego zapytaj: A co może być za tym ? (Podpowiedź: będzie to coś w rodzaju poszukiwania troski, szacunku, pewności, poczucia kompetencji, bycia połączonym i przynależności do czegoś / kogoś, itp.).

4. Zauważ w umyśle reakcje pustki, odpychania lub "ale" i pozwól im przejść . Porzuć swoje programy i pożądane rezultaty. Trzymaj się tego, co kryje się za ich zachowaniem, jakby to był klejnot, który odkryłeś - ukryty skarb, którego inni nie zauważyli w tym dzieciaku przez długi czas.

5. Zastanawiam się, jak ta perspektywa tego, co kryje się za rzeczami tego dziecka może poinformować o następnej czynności . Jak możesz działać ze współczuciem zamiast z konsternacją? Być może pochylisz się do przodu i szepniesz, że "wiesz, że rzeczy są trudne" i że "chcesz pomóc im przez to przejść". A może po prostu poluzuj i puść spłoszone oczy lub irytujące oko.

6. Zastanawiasz się, w jaki sposób to dziecko może czerpać korzyści z działań dorosłych ze współczuciem, z perspektywy "zachowania"?Jeśli w jakiś sposób osiągniesz lub pozostaniesz z nimi pomimo ich trudności, jaka wiadomość będzie taka wysłać?

7. Weź kolejny oddech i zrób skok w kierunku, w którym ta perspektywa porusza się . Rób coś do rozmowy w sposób nie obwiniający lub zawstydzający. Oferuj wybory lub rozwiązania. Daj im swoją szczerą opiekę. Z pewnością wyjaśnij, że są odpowiedzialni za swoje negatywne zachowanie i wyjaśnij, że nie są złymi dzieciakami, ponieważ wykorzystują te zachowania, aby obudzić ludzi do potrzeb, które za nimi stoją.

8. Dorośli powinni dać dzieciom pozwolenie zawodzić . Nie powinniśmy unikać rozmawiania z dziećmi o ich problemach i "niedoskonałościach" - czy to emocjonalnych, fizycznych czy behawioralnych. Unikalna cisza dorosłych jest wystarczającą wiadomością. Dzieci borykające się z wyzwaniami emocjonalnymi, uczącymi się, behawioralnymi lub fizycznymi pozostawiają puste spojrzenia z domniemaniem winy i zła. Joe uważa, że ​​powinniśmy pozwolić dzieciom być niedoskonałymi. "Po prostu z nimi porozmawiaj" - mówi. "Prowadź rozmowę, aby wiedzieli, że ci zależy."

Odnośnik

Gilbert, D.T. i Malone, P.S. (1995). Błąd w korespondencji Biuletyn psychologiczny , 117, 21-38.

Zasubskrybuj, aby dowiedzieć się więcej o najlepszych praktykach uważności