Szczęście i głęboka rozmowa

Medytacja wieczorna do snu - cel życiowy - poszukiwanie siebie (Czerwiec 2019).

Anonim
Możesz polepszyć jakość swojego życia poprzez filozofowanie z innymi, mówi Tom Morris.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś spotkać nieznajomych na plaży, letników siedzących na jasnych ręcznikach w letnim słońcu, i próbowali zaangażować ich w głębokie dyskusje na temat sensu życia? Przez trzy miesiące podczas mojego osiemnastego roku życia była to moja praca w Myrtle Beach w Południowej Karolinie. Byłem kompletnie zaskoczony tym, co się stało.

Back-historia jest prosta i zawiera narrację dość powszechną w 1971 roku. Duża kampusowa grupa ewangelizacyjna na ważnym uniwersytecie publicznym potrzebowała gitarzysty. I wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale potrzebowałem widowni.

Byłem świeżo upieczonym młodym naukowcem i niedawno emerytowanym muzykiem, świeżo z obwodu imprez uniwersyteckich i czasami większych lokali, gdzie zarabiałem moje pierwsze prawdziwe pieniądze jako gitarzysta. Brakowało mi doświadczenia z występami dla dużych, głośnych, hałaśliwych tłumów. I kilku facetów z tej grupy z kampusu angażowało mnie w filozoficzne rozmowy o życiu, sugerując, że będę się cieszył ich spotkaniami w dużych grupach, gdzie powiedzieli, że mogę znowu zabawiać wielu ludzi, jednocześnie kontynuując moje studia. Byłem uzależniony.

Nie wiedziałem, że częścią paczki była ewangelizacja - z nieznajomymi. Z łatwością mogłem stanąć przed tysiącami ludzi z wiszącym z mojego ramienia Fender Stratocasterem, ale tak naprawdę podchodząc do pojedynczej osoby, której nie znałem, po prostu angażowanie go w mówienie o ostatecznych kwestiach życia i śmierci było po prostu nierealne. moja kielich.

Pamiętam, że myślałem: "Nikt nie chce zostać napadniętym przez metafizyka w biały dzień i zmuszony do dyskusji o filozofii i religii bez stawianych kredytów na studia." Niewiele wiedziałem.

In w bardzo krótkim czasie żyłem na plaży, oskarżony o robienie tego dokładnie, przez cały dzień, z ludźmi, których na pewno wolałbym zostawić w spokoju na odpoczynek, słuchanie ich muzyki, pluskanie się w surfingu lub praca nad ich opala. Ale prawie wszyscy, których spotkałem tego lata, z zaskoczeniem robili to, czego się obawiałem. Podchodzę do kogoś lub grupy ludzi, angażuję się w kilka sekund bezczynnego tupotu, by przełamać lody, a następnie zapytam, czy mieliby coś przeciwko, gdybym zadał im kilka filozoficznych pytań. Więcej razy, niż mogę zliczyć, zostałem zaproszony do siedzenia i zatrzymania się na chwilę, ponieważ ludzie wylewali swoje wierzenia, pytania, spekulacje, radości i agonie na temat życia. Jeden podróżujący sprzedawca odzieży, którego temperament i światopogląd był prawie przeciwny mojej, wylądował, szukając mnie podczas każdej podróży służbowej do Myrtle Beach, około jednego dnia w tygodniu, mówiąc, że chce "kontynuować dyskusję". Mógłbym powiedzieć prawie wszystko i byłby gotów argumentować, że byłem zarówno w błędzie, jak i całkowicie naiwny. Ale podczas naszej drugiej popołudniowej sesji filozofowania, klepnął mnie po plecach i obiecał wrócić na więcej.

Sokrates wskazał dawno temu, że najmniej ważne rzeczy, o czym myślimy i rozmawiamy najwięcej, podczas gdy najważniejsze rzeczy, o czym myślimy i co najmniej rozmawiamy. Odbieramy to od tyłu. Wszystkie te tematy, o które martwiłem się ludźmi, reagują na niepraktyczne i niezwiązane z rzeczywistością ich życia. Turyści, których spotkałem tego lata, początkowo byli zaintrygowani, a potem z ulgą otrzymywali "bezpieczną strefę", w której mogli rozmawiać o rzeczach, które naprawdę miały dla nich znaczenie. Pamiętam, jak myślałem: "Jak możemy to osiągnąć w życiu, unikając wszystkich wielkich problemów przez cały czas i jakoś zakładając, że unikanie jest najbardziej naturalną rzeczą na świecie?"

Wszyscy jesteśmy trochę jak postacie w programie telewizyjnym ABC Lost - i nie ma powtórek w każdym tygodniu z objaśnieniami do napisów, dla których wszyscy są i co się właśnie stało. Po narodzinach zostaliśmy wprowadzeni w trwające tajemnice naszej odległej wyspy planetarnej. I wkrótce znajdziemy u nas innych. Ale dlaczego? Prawdziwą tajemnicą jest to, że zamiast starać się zrozumieć, co się dzieje, stajemy się zajęci dywersjami i rozrywkami, rzucamy się w codzienne czynności, które sprawiają, że jesteśmy zbyt zajęci, by myśleć, i zadowolić się jedynie banalną, małą rozmową. z naszymi rozbitkami.

Kiedy dochodzi do prawdziwych rozmów, ludzie ożywają. W artykule zatytułowanym "Talk Deeply, Be Happy?" New York Times napisał w zeszłym tygodniu, że małe badanie naukowe opublikowane w czasopiśmie Psychological Science twierdziło, że znajduje korelację między szczęściem a "merytorycznymi konwersacjami". W przykładowej grupie z siedemdziesięciu dziewięciu studentów college'ów, łatwych do studiowania przez psychologów uniwersyteckich, ustalono, że im mniej rozmawia się i tym więcej rozmawiamy o sprawach głębokości, których ci ludzie doświadczyli, im bardziej byli szczęśliwi, przez wiele działań.

Matthias Mehl, główny autor badań z Wydziału Psychologii na Uniwersytecie Arizony, ostrożnie zrzekał się jakichkolwiek prostych wniosków na temat związku przyczynowego - kwestia, czy angażowanie się często w głębokie rozmowy tworzy więcej szczęścia, czy może to szczęście, które prowadzi do głębsza rozmowa, a nawet to, czy "trzecia zmienna" powoduje zarówno pozorne szczęście, jak i przemyślaną rozmowę - ale widzi wyniki jako małe potwierdzenie w pewnym sensie, dla starego Sokratesa i jego słynnego twierdzenia, że ​​"Niewywiedzione życie nie jest warte życia". Kiedy wspólnie badamy życie, wydaje się, że jest ono dla nas wzmocnione.

Nieoczekiwana szansa w mojej własnej uczelni lata głębokiej rozmowy skończyły się przekształceniem mnie w filozofa w pełnym wymiarze godzin. Teraz mogę stanąć na scenach przed dużymi grupami ludzi, bez mojego Strata w ręce, i rozmawiać o ważnych rzeczach, dając im pretekst, by pójść i zrobić to samo, jak mogli kiedyś zrobić w college'u. To było przekonanie Platona, że ​​"Filozofia jest najwyższą muzyką". I na pewno są głębokie idee, które prawie każą ci tańczyć.

Ponadto, ostatnio miałem okazję doświadczyć bardziej intymnej radości siedzenia z Nowi przyjaciele w małym filozoficznym odosobnieniu, znowu na plaży, ale innym, i ponownie angażują się w głębokie rozmowy o życiu, które kończy się jako jazzowe improwizacje, w rodzaju jam session dla umysłu. Rozmawiamy o takich rzeczach, jak sukces i szczęście, ale, co ważniejsze, myślę, że cieszymy się większą z nich po obu rozmowach.

Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz, możesz rozważyć znalezienie sposobu na zainicjowanie rozmowy. bardziej głębokie rozmowy z ludźmi wokół ciebie. Z dostateczną odwagą, nie musisz nawet czekać na "odpowiedni moment" - na końcu może być kilka nieodpowiednich chwil. Użyj wymówki, że w Arizonie jest ten profesor, który mówi, że głęboka rozmowa idzie ręka w rękę ze szczęściem i zadowoleniem.

Wyobraź sobie, co odkryłby, gdyby Tucson miał plażę.


Tom Morris stał się jednym najaktywniejszych publicznych filozofów na świecie ze względu na jego niezwykłą umiejętność wnoszenia największej mądrości z przeszłości w wyzwania współczesności. Obecnie jest przewodniczącym Morris Institute for Human Values. Jest autorem 20 książek i znalazł się w wielu popularnych mediach, takich jak The Today Show, Live! z Regisem i Kelly,CNN, NPR, TLC i New York Times , między innymi.