Lalki i dolne linie Barbie

Barbie ? Malibu AVE ? Centrum handlowe ? Otwieramy i bawimy się lalkami ? Unboxing ? (Czerwiec 2019).

Anonim
Jak każda progresywna matka, Karen Maezen Miller była rozdarta, gdy jej córka weszła na scenę Barbie. Ale co gorsza - komercja Barbie i hiperseksualność, czy dorosłe sądy i koncepcje Mamy?

Moja córka ma 35 Barbie. Jest to znany fakt, ponieważ wyciągnąłem je spod łóżka i policzyłem. Ich liczenie jest czymś, na co niechętnie się starałem w ciągu ostatnich pięciu lat, podczas gdy Barbies rozmnożyło się daleko poza ukrytą pewnością, że mój siedmiolatek ma za dużo. Lubię trzymać ich z dala od oczu, rój splątanych kończyn i włosów w koszu na spodzie. Pojemnik jest moim sposobem na utrzymanie przykrywki: bałaganu, nadmiaru i niepoprawności.

Jest jedną z tychmatek, " Wyobrażam sobie, że myślisz. Jeden z tych bezmyślnych, którzy kupują zabawki, nie myśląc inteligentnie o wiadomościach, implikacjach czy wynikach. Mama Barbie.

Nie pamiętam, jak to się wszystko zaczęło, ale jestem pewna, że ​​zaczęło się ode mnie.

To jest zniewalające widzieć jak maleńkie dziecko wpada w czystą i nieskomplikowaną miłość. Pierwszą główną siostrą mojej córki Georgii była Śnieżka, która była jedną z zakolorowanych sekwencji księżniczek, które należy pielęgnować, przerastać i odrzucać, ale wtedy nie wiedzieliśmy o tym. Nie wiedzieliśmy i nie spóźniliśmy się. Kiedy zabraliśmy naszą córkę podczas jej pierwszej podróży do Disneylandu, przeszliśmy do prawdziwej Śnieżki i obejrzeliśmy nasz dwuletni flirt. Potem wpadliśmy na stojaki z pamiątkami i rozwidliliśmy dolara za lalkę "Śnieżkę".

Wiedziałem lepiej: kiedy wyrwaliśmy się z opakowania w samochodzie w drodze do domu, wiedziałem, że to nie śnieg Biała lalka. Pod maską kostiumu i napisanym drobnym drukiem licencjonowania produktów, była to Barbie, nowoczesna Pandora, jej pudełko rozerwano na tylnym siedzeniu.

Małe dziewczynki w jej wieku przechodziły tę samą inicjację. W przedszkolu mojej córki, przywiązanie wydawało się rozprzestrzeniać jak wirus wczesnowiosenny. Na swoje trzecie urodziny, jej koleżanka z klasy, Kelsey, miała jedną z tych mitycznych, ponadgabarytowych przyjęć z olbrzymim fantazyjnym ciastem - rokokową konfekcją z Barbie rosnącą jak Wenus z jej centrum. To było wspaniałe. Moja córka nie musiała prosić o ten sam tort na przyjęciu, chociaż tak było. Kiedy kilka miesięcy później zaczęły się jej urodziny, otrzymałem nazwisko piekarza. Podana cena była oburzająca, ale to nie pieniądze mnie zniechęciły. To był przebieg. Piekarnia była oddalona o dwadzieścia mil i nie dostarczono jej, nawet za 175 dolarów.

Uciekłem do sklepu w okolicy, który obiecał, że zrobili prawdziwe ciasta Barbie. Kiedy rano odebrałem rozkaz, zauważyłem, że jest inaczej. Tam, w środku tej mikstury z knock-offem, była tandetna, fałszywa, podróbka Barbie, hottie ze sklepieniem z limonkami o wiotkich włosach i policzkach. Byłem wściekły i krzyknąłem do recepcjonisty.

Nie zauważy, " - powiedziała moja bezdzietna, spokojna siostra, przepowiadając reakcję mojej córki jako sposób na podbój mojej. Potrząsnąłem pięściami i wziąłem ciastko.

Kiedy wróciłem do domu, wyciągnąłem przewracającą się głowę z centralnej lalki i zastąpiłem ją głową prawdziwejBarbie wyrzuconej z rodzącej się kolekcji córki. Odcień skóry zderzył się. Proporcje były błędne. To była zbrodnia namiętności.

Moja córka nigdy tego nie zauważyła. Do trzylatka, & bdquo; ten sam " nie oznacza to samo. " I dla niej Barbie najwyraźniej nie miała na myśli wszystkich rzeczy, które dla mnie znaczyła.

Wydaje nam się, że wiemy, co to znaczy, a przy rzadkich okazjach, które przyznajemy, że nie, staramy się to odkryć. Uczymy się; gryziemy. Mierzymy wpływ i konsekwencje. Dokonujemy skoków dedukcyjnych i wyciągamy utracone wnioski. Wśród wszystkich zagadek i problemów, najlepszych przypuszczeń i dobrych intencji wychowywania dzieci, istnieje kilka powszechnie akceptowanych prawd. Jedna z nich jest taka: Barbie jest zła.

Jak niepokojące jest, kiedy nasze córki tak chętnie sięgają do tych jedenaście cali formowanego plastiku; smukłe ciało, które pasuje tak łatwo w rękach, które wciąż są wściekle; lala z daleka od żywej istoty, która przetrwała każdy rodzaj tortur, pogrzebów w piaskownicach, tonięcia w wannach i katastrofalnych fryzur podawanych w tajemnicy za pomocą zabronionych nożyczek. Jak umartwia się, gdy wśród wszystkich rozsądniejszych ofiar, wszystkie odpowiednie i usankcjonowane zabawki, nasze córki mniej lub bardziej zgadzają się: Barbie jest dobra.

To właśnie w tym pocieranie, odwieczna walka dobra z dobrem, prawo i zło, widzę ukryty wymiar ikony pod łóżkiem. Wykracza poza niezaprzeczalne ideały neutralności płci i zdrowego obrazu ciała. Jest o wiele subtelniejszy niż wybór stron z demonami lub niewinnymi. To nie my z nimi; nie jest ani czarny, ani biały.

Czy Georgia lubi Barbie? " dziewczyna mnie quizuje. Ma cztery lata i spogląda na różowy-winylowy zestaw obiadowy, który moja córka codziennie wnosi do przedszkola. Ma zdjęcie modnej Barbie w frędzlowej kamizelce i spodniach. Odniesienie kulturowe jest oczywiście stracone na mojej córce, ale nie na mnie, celu konsumpcyjnym. Kupiłem go, aby ułatwić nam przejście obok następnego ważnego etapu: jeść obiad w szkole.

& bdquo; Tak, " Odpowiadam. & bdquo; Czy? Mogę powiedzieć jej odwróconą twarzą i bezpośrednim spojrzeniem, że ma coś do rozładowania.

Mój tata mówi, że nie lubimy Barbies, ponieważ firma, która je produkuje, chce wziąć nasze pieniądze i nie wygląda na nas.

Nosimy lunch, myślę, i ona to przenosi.

To taki ciężar, nasza wyniosłość i nie ma nas. Moglibyśmy cala na tyle daleko, aby wymienić jeden pomysł na inny, ale to nic nowego. Nadal jesteśmy ugrzęzieni przez nasze uprzedzenia, utrudnione przez zasady i zaślepieni nienaruszalnością naszych opinii. Potem nasze dzieci, tak otwarte i spragnione wyjaśnienia, połykają je w całości. Wypluwają to na kawałki i stanowią obronę przed różowym winylowym zestawem obiadowym, który nigdy nie może należeć do nich.

Barbies nie wygląda jak my. Taka jest prawda. Kiedy przez jakiś czas wyrzucasz je z paczki i na podłogę, już nie wyglądają jak Barbies. Staram się dopasować stroje; Próbuję sparować buty; Rezygnuję z włosów. Przeszukuję pokój po przerwie i reorganizuję. To jest mój prywatny ból. Gra lalki mojej córki nie ma nic wspólnego ze sposobem, w jaki powinna wyglądać jej lalka. Ona nie podniosła ideału; ona nie widzi różnicy. W jej grach nic nie jest cenne, nic nie jest trwałe, nic nie jest tabu. Pewnego popołudnia słyszę ją i przyjaciółkę wybuchającą radością. Grają w Barbies. Ich gra polega na rzucaniu wszystkich lalek nad łóżko. Kiedy skończą, rzucają je po drugiej stronie łóżka. Nie wydaje mi się to właściwe. Zanim uświadomię sobie, co robię, wchodzę i kładę na to kres.

Firma nie jest głupia. Zwracają uwagę na różnorodność, różnice w kolorze włosów, kolorze skóry, płci, a nawet wieku. Oferują urocze scenariusze kariery i grono księżniczek Grimm. To sprytne skinienie głową. Daje mojej córce więcej rzeczy do życzenia, a jej koterii, więcej rzeczy do kupienia. Ale Gruzja nie jest oszukiwana. Nie podąża za scenariuszem nikogo oprócz własnego. Bez względu na jakąkolwiek wiadomość zaszyfrowaną w stylizowanych lalkach i skomplikowanych akcesoriach, każda gra ostatecznie przenosi się w tę samą fabułę, oryginalny melodramat gruzińskiego własnego stworzenia, w którym jej bohaterski charakter zostaje zdradzony przez przyjaciół, porzucony i pozostawiony do spania na zewnątrz, gdzie ona jest. ugryziony przez szopy pracze " lub spotyka się z jakimś innym tragicznym losem, ale ostatecznie wzrasta w czasie, aby historia się skończyła. W jej opowieści poznaję klasyczny łuk bajki. Widzę, jak gęsto ludzka ona jest, jak wieczny i niepoznawalny jej umysł. Przestaję próbować sprawić, aby gra była miła, cicha lub sympatyczna. Przestaję go kierować własnymi wyobrażeniami o uczciwości lub moralności. Pozwól mi być.

Wśród wszystkich w jej kolekcji - kilka lalek nowszych, lśniących, bardziej modnych, z których każda z kolei rodzi się dzięki wprowadzeniu produktu i towarzyszącej kampanii marketingowej - ma jedną ulubioną. Nie do odróżnienia od mnie, jest to jeden ze starszych, włosy teraz zarozumiały i szorstki. Nosi obskurną i podartą suknię, jej ulubioną sukienkę. Lalka nie ma specjalnych cech. Bez szumu. Wszyscy inni grają wymienne role drugoplanowe, zwykłe osoby zatrzymujące. Ona ci powie, że kocha tę Barbie, ponieważ jest ładna, ładna, " ale relatywnie rzecz biorąc, nie jest ładny sposób, w jaki używam tego terminu. Nie jest to tak miłe, jak przypominam sobie ułamek sekundy młodości, według którego standard pamiętam teraz moją najlepszą godzinę. Przybyłem, aby zobaczyć, że & bdquo; pretty " nie jest dla niej porównywalny. Tak właśnie Gruzja opisuje tę zdolność do kochania. Barbie jest ładna, skały są ładne, a jaszczurki ładne. Szkoda, że ​​ja też nie widzę, jak piękne jest wszystko, jaka jestem piękna.

Niektórzy z przyjaciół Gruzji mają Barbie. Niektórzy nie. Ci, którzy ich nie mają, czasami przychodzą do naszego domu wyłącznie w celu grania z tym, co jest zakazane w domu. Tak oto jeden z moich sąsiadów zajmował się tą kwestią. Jej córce nie wolno było posiadać Barbies, ale otrzymała nieograniczoną wizytę na ciemnym terenie " tylko na ulicy. Mogłem zrozumieć, dlaczego. Trudno jest - prawie zupełnie niemożliwe - żyć z pragnieniem, jakie ten zakaz może wytworzyć.

Podczas jednej z tych wizyt dziewczyny bawiły się w Barbie, a my siedziałyśmy w pobliżu, bezskutecznie sortując kopiec miniaturowych ubrań i obuwie, aby poświęcić czas. Moja córka zapytała drugą mamę, dlaczego jej mała dziewczynka nie mogła mieć takich lalek.

Nie lubię Barbies, " matka odpowiedziała. Widziałem, że kroczyła lekko.

I co ci się w nich nie podoba? " spytała moja córka.

Nie lubię ich nóg, " mój przyjaciel odpowiedział. & bdquo; Są za długie. " Delikatnie starała się konkretnie podać ideologiczną istotę jej sprzeciwu.

Moja córka zastanawiała się przez chwilę.

& bdquo; Ale lubisz mnie , prawda? " W tym czasie Gruzja miała cztery lub pięć lat, a jej pytanie z początku wydawało się głupie. Wtedy zdałem sobie sprawę, że pracowała przez nieznaną sprawą, że lubi lub nie lubi kogoś z powodu jego wyglądu - w końcu jej nogi były krótkie. Czy to było miłe, czy nie?

Ci przyjaciele odeszli dwa lata temu i niedawno wrócili z wizytą. Zakaz Barbie został zniesiony, zwolniony jako jednorazowa wypłata za wypełnienie zęba, a następnie całkowicie zatarty przez przytłaczającą siłę stłumionego pożądania. Matka była ostrożna we wczesnych latach i swoich zamiarach. Zakazując Barbie, starała się zapobiec u swojej córki nawrotu własnego młodzieńczego nienawiści do siebie. Nie chodziło o jej córkę w wieku czterech lat, ale czternaście lat.

Czy nie byłoby prostym, gdyby zakaz lalki mógł bezpośrednio zapobiec odrażającej się młodzieży? gdyby to wszystko wystarczyło, aby zagwarantować, że nasi nastolatkowie będą szczęśliwi i pewni siebie; gdyby dzięki takiemu prostemu czynowi mogli ominąć trwającą całe życie słabość samokrytyki i związać się w niewzruszoną równowagę? Jak ironiczne jest to, że dla wyzwolenia naszych córek z powodu obrzydzenia do samego siebie, sami wprowadzamy obrazę upartych dualistycznych poglądów.

Za kilka lat prawdopodobnie będę miał inne spojrzenie na to. Moja córka nie będzie już tak bezczelnie postrzegać siebie. Być może wtedy zaakceptuję mój żwacz w średnim wieku, mój flab, moją kaczuszkę i biodra. Być może wtedy będę mógł nauczyć ją czegoś wartościowego o złudzeniu obrazu siebie; pułapka egocentrycznego myślenia; bliźniacze męczarnie podobne i niechęci; penitencjaria dobra i zła. Być może do tego czasu opanuję ducha czasu Barbie. Do tego czasu sięgnę pod łóżko i zarządzę ekwipunkiem.