Sztuka podziwu: uważna lekcja z aparatu z zabawkami

3000+ Common Spanish Words with Pronunciation (Czerwiec 2019).

Anonim
Jak jedna uzależniona od zdjęć mama znalazła uważność w aparacie zabawkowym swojej córki. Plus, prostą praktykę zauważania dla nieoceniającej świadomości.

Niedawno kupiłem nowy inteligentny telefon, ponieważ zabrakło mi pamięci na moim starym - posunięciu, które jest podobne do zagracania jednego pokoju i zamiast poświęcania czasu czyścić, zaczynając wypełniać kolejne większe pomieszczenie.

Jako rodzic w erze cyfrowej robię zdjęcia jak szalone. Przesyłam do męża jeden obraz po drugim, dokumentując mój dzień z dziećmi w fragmentach, które może on ze sobą złożyć na odległość. Każdy wysłany do niego obraz zdaje się nabierać większego znaczenia, a jednak dwa dni później zapytaj, jakie były te migawki i dlaczego, i prawdopodobnie po prostu spojrzę na ciebie z pustym spojrzeniem, zanim zmienię temat.

Przeglądając,natknąłem się na artykuł o powolnym ruchu fotograficznym - mini-bunt przeciwko tendencji do fotografowania każdego szczegółu w każdej chwili.

Autor Tim Wu mówi: "Nasze kamery są tak zaawansowane, że patrzenie na to, co fotografujesz stało się całkowicie opcjonalne." Mówi, że zdolność do dokumentowania naszego otoczenia, nawet nie widząc ich, powoduje, że tracimy "stronę eksperymentalną, radość z fotografii jako działalność. "Pojęcia Wu zmusiły mnie do myślenia o własnym uzależnieniu od dokumentacji, a następnie - o specjalnym plastikowym aparacie zabawkowym.

Nasze aparaty są tak zaawansowane, że patrzenie na to, co fotografujesz stało się całkowicie opcjonalne

Wiele lat temu moja córka, Opal, która ma teraz siedem lat, grała bez przerwy z aparatem zabawkowym Fisher Price. Nie robi prawdziwych zdjęć. Wizjer ma wieczne zdjęcie psa rysunkowego w hawajskiej koszuli i uśmiechającego się do płonącego słońca z żaglówką w tle. Aparat jest zasilany bateryjnie, a kiedy naciskasz fioletowy guzik na wierzchu, kobiecy głos brzmi: "UŚMIECH!", Po czym następuje faux-kliknięcie staromodnej instamatyki.

Kiedy Opal był przedszkolakiem, przeszła przez fazę fotografowania fałszywych zdjęć w dowolnym miejscu ze swoim aparatem zabawkowym. Ustawiła ujęcie tak, jakby tworzyła rzeczywistą scenę lub portret, a potem podniosła aparat, abym mogła rzucić okiem. Gdy oboje spoglądaliśmy na obraz psa rysunkowego (który wyglądał na bardziej psychodeliczny, im bardziej wyglądałem), powiedziała coś w stylu: "Spójrz, jak wysoko króliczek wskoczył w to!"

Jej babcia i dziadek kupili jej rzeczywistejkamery na jej urodziny w tym samym czasie, trochę cyfrowej rzeczy, która była tak samo podstawowa i wytrzymała jak oni. Prezent pochodzi z mojej rekomendacji - myślałem, że jej zainteresowanie fałszywą fotografią przełoży się na prawdziwą fotografię. Nie tak.

Przez wiele miesięcy wybrała swój fałszywy aparat na prawdziwą kamerę.

Pewnego szczególnego popołudnia w tym czasie poszliśmy na spacer z naszym żółtym laboratorium Elvisa do pobliskiej kaczki. staw. To był wspaniały dzień, z lekką bryzą i mnóstwem cienia, by pokryć naszą ścieżkę. Opal był w dokumentacyjnym nastroju. Przyniosła fałszywy aparat i była w stanie gotowości do fotografowania interesujących przedmiotów. (Mogę je teraz przypomnieć, ponieważ tego dnia zapisałem je w szał.)

Doświadczyłem naszego spaceru na głębszym poziomie niż kiedykolwiek wcześniej - zanurzonym w ciekawości i zauważającym.

"Zatrzymaj wózek, mamo! Muszę zrobić zdjęcie tego! "Żółty nalot dmuchawca opadł na chodnik przez pęknięcie cementu. Kliknij .

Kontynuowaliśmy. "Przestań, mamusiu, spójrz na te!" Pole po naszej prawej stronie było spowite w maleńkie ciemnofioletowe kwiaty. Kliknij .

Podniosła kamerę, próbując mi pokazać, co zobaczyła

"Słuchaj, skarbie," powiedziałem i wskazałem na inny biały, biały, kwiatek, który wyrósł na chodniku jak granica.

"Nie, mamo. Mam już wystarczająco zdjęć białych ".

Trwało to tak. Opal wykonał fałszywe zdjęcia gaju drzewiastego przy moście, Elvisa idącego tuż obok wózka, z uszami opadłymi z zadowoleniem. Wzięła fałszywe zdjęcie króliczka, który przebiegał naszą ścieżkę i wysłał Elvisa w kolosalne tiki. Wzięła fałszywą fotografię, jak wziąłem w plastikowej torbie szczególnie głupkowaty stos psiej kupy (i zachichotałam przez cały czas). Wzięła fałszywe zdjęcie pustego kaczego stawu i gęstego mchu, który pozornie połknął wszystkie kaczki. Kliknij. Kliknij. Kliknij .

To była trasa, którą Opal i ja przeszliśmy dziesiątki razy, ale tego dnia zdecydowała, że ​​wszystko zasługuje na bliższe spojrzenie. I nic dziwnego, że doświadczyłem naszej wędrówki na głębszym poziomie niż kiedykolwiek przedtem - przesiąkniętym ciekawością i dostrzeganiem.

Kiedy wychodziłem do pracy tego samego dnia, robiąc moje normalne rundy wyjścia, pomyślałem, że kliknijpodczas skanowania, aby upewnić się, że wszystkie czerwone światła w kuchence były wyłączone, c polizać ,jak sprawdziłem psie przez zamknięcie drzwi i odłożenie wszystkich produktów. Kiedy wyjechałam z mojego podjazdu, nie nękała mnie moja znajoma, pół-mózgowa potrzeba zatrzymania samochodu i powrotu z powrotem, aby ponownie sprawdzić, czy piec jest wyłączony i że nie zostawiłem sztangi psa -toksyczna czekolada na blacie.

Kilka dni później nadal oglądałem zdjęcia prawie wszystkich rzeczy, które zatrzymaliśmy, aby podziwiać przez obiektyw aparatu zabawkowego podczas spaceru. A jednak, kiedy robiłem zdjęcia moim prawdziwym aparatem fotograficznym, często czułem się bardziej odległy od mojego tematu niż wcześniej. Tak jakby akt dokumentacji podwykonał potrzebę, by moje myśli trzymały się czegoś poza powierzchnią chwili, jeśli nawet to.

… kiedy robiłem zdjęcia z mojego prawdziwego aparatu, często czułem się bardziej oddalony od mojego tematu niż przed. Tak jakby akt dokumentacji podwykonał potrzebę, aby moje myśli zatrzymywały coś poza powierzchnią…

Przerzucanie czterech lat do chwili obecnej. Plastikowa kamera została wyzwolona z archiwum dziecinnych rzeczy i trafiła do pulchnych małych szponów naszej jednorocznej przybranej dziewczynki.

O niedawnym, szczególnie upartym poranku, próbującym przygotować się na dzień, podczas gdy dziecko krzyczało, beznadziejnie zimno, Opal rozpłynął się w stanie paniki, że spóźni się do szkoły. Czułem, jak się kręciłyśmy.

I wtedy usłyszeliśmy: "UŚMIECH! Kliknij !"

Fałszywy aparat był na tylnym siedzeniu samochodu i nie widziałem go.Dziecko złapało go, a te zasilane bateriami słowa zatrzymały nas w naszych śladach.

Wiedziałam, że lepiej nie opierać się faktowi, że właśnie natknąłem się na uważność, zainspirowaną zabawkowym plastikowym aparatem. Jedna z tych chwil, w których nie miałem dostępu do uważności na własną rękę, ale była gotowa i chętna, gdy poproszona przez zewnętrzne źródło - plastikowa, nieoczekiwana, i upstrzona lepką galaretką.

Przestrzeń wokół przez sekundę, zanim zamknąłem oczy Opalem w lusterku wstecznym i oboje zaczęliśmy pękać. To był kompletny i kompletny restart, taki, że niezrobiłem zdjęcie i wysłałem do mojego męża. Ale nie było mowy o Opalu i pamiętałbym go w pełni i całkowicie, aby dzielić się z nim osobiście podczas kolacji.

Praktyka zauważająca prostotę dla świadomości nie-osądowej

Zauważanie świata z otwartą bez oceny osądu jest kluczem praktyka uważności. " Każde doświadczenie jest wyjątkowe i istnieje nieskończona liczba przyczyn i warunków, które prowadzą do każdej chwili", mówi Susan Kaiser-Grenlandia w swojej nowej książce Uważne gry .Wypróbuj tę praktykę ze swojej książki, aby zbadać zauważanie bez osądzania, czy coś jest nie tak czy nie.
Kaczka czy królik?

W tej praktyce zwracamy szczególną uwagę na rysunek, który wygląda jak kaczka lub królik, aby lepiej zrozumieć, jak niektóre rzeczy mogą być czymś więcej niż tylko jedną rzeczą. Wspaniale jest to zrobić z dziećmi w każdym wieku.

PROWADZENIE DYSKUSJI

1. Spójrzmy na rysunek razem. Pokaż wszystkim rysunek kaczki lub królika.

2. Czy to kaczka, czy królik?
Poczekaj, aż dzieci odpowiedzą, a potem również zgadnij. (Jeśli kaczka lub królik nie zostały wybrane przez żadnego z graczy, wybierz ten i wyjaśnij dzieciom, jak można je również postrzegać jako zwierzę).

3) Sprawdź ponownie i sprawdź, czy wygląda inaczej teraz. Co myślisz? Czy to kaczka czy królik?

4) Kto ma rację, a kto się myli?

5) Spójrzmy na rysunek jeszcze raz. Jak teraz wygląda? Czy zmieniłeś zdanie?

Mówiące punkty : Czy myślisz, że rysunek naprawdę ma być kaczką lub królikiem? Czy to możliwe?

Wskazówki : Amy Krouse Rosenthal i Thom Lichtenheld stworzyli genialną książkę z obrazkami opartą na rysunku z kaczką / królikiem, który można czytać z dzieckiem, aby przedłużyć rozmowę na temat tych rozmów.

Trzy sposoby na lepsze zdjęcia

Zauważając: Łączenie się z naszymi dziećmi w środku zatłoczonego życia